Piraci wrócili. Assassin’s Creed Black Flag Resynced jest już dostępny i nie jest zwykłym remasterem
Assassin’s Creed Black Flag Resynced debiutuje dziś na PS5, Xbox Series X/S i PC. Ubisoft przypomina, że to pełny remake z nową zawartością i przebudowanymi systemami.
Edward Kenway wrócił do portu. Assassin’s Creed Black Flag Resynced jest już dostępny, a Ubisoft przypomina, że nie mówimy o zwykłym remasterze, tylko o pełnym remake’u pirackiej odsłony serii.
Dzisiejszy dzień należy do piratów. Ubisoft wypuścił Assassin’s Creed Black Flag Resynced na PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz PC, w tym Ubisoft Store, Steam, Epic Games Store i Steam Deck. Firma podkreśla, że gra została przebudowana jako współczesna wersja przygody Edwarda Kenwaya, ale bez wyrywania jej z ducha oryginału z 2013 roku.
To nie tylko ładniejsza woda
Najłatwiej byłoby powiedzieć, że chodzi o „Black Flaga, tylko ładniejszego”. Tyle że lista zmian jest znacznie dłuższa. Ubisoft wskazuje na ray tracing, bardziej szczegółową wodę, nową technologię renderowania, płynniejsze przejścia między żeglugą i eksploracją lądu oraz modernizację systemów, które przez lata najbardziej się zestarzały.

Ciekawie brzmią przede wszystkim zmiany w walce i skradaniu. Edward może teraz kucać poza wyznaczonymi osłonami, światło i cień mają wpływać na wykrywalność, a walka została oparta mocniej na parowaniu oraz reakcji. Do tego dochodzą nowe brutalne wykończenia, szybkie kombinacje z pistoletami i dodatkowe typy przeciwników.

Jackdaw też dostał nowe zabawki
Najważniejsze pytanie brzmi oczywiście: co z żeglugą? To ona była sercem Black Flaga i to ona decydowała, że wielu graczy do dziś uważa tę część za jedną z najlepszych w całym cyklu. W Resynced wraca morski system rozgłosu, łowcy piratów, ulepszenia arsenału Jackdawa i nowe elementy bitew, w tym dodatkowe tryby ostrzału oraz bardziej zróżnicowane frakcje przeciwników.
Ubisoft dorzucił również nową zawartość fabularną: oficerów do zrekrutowania na Jackdawa, dodatkowe misje, rozbudowane wątki Blackbearda i Stede’a Bonneta, nowe szanty oraz aktywności Animus Rift. Brzmi to jak próba zrobienia remake’u, który nie tylko przypomina klasyka, ale też daje fanom powód, by naprawdę wrócić na Karaiby.

Jeśli Resynced dowiezie obietnice, Black Flag może ponownie stać się najłatwiejszą odpowiedzią na pytanie: „od którego Assassin’s Creed zacząć?”


