Gołębiarka z Kevina sama w domu zdobyła Oscara - i dopiero dziś to do mnie dotarło
Brenda Fricker zmarła w wieku 81 lat. Dla mojego pokolenia była kobietą od gołębi w parku – a była pierwszą Irlandką z Oscarem. To zderzenie mówi coś o tym, jak działa pamięć popkultury.
Brenda Fricker odeszła w wieku 81 lat. Większość z nas kojarzy ją z jednej sceny: bezdomna kobieta karmiąca gołębie w Central Parku, która pomaga zagubionemu Kevinowi w Kevin sam w Nowym Jorku.
A przecież to była pierwsza irlandzka aktorka z Oscarem – za rolę drugoplanową w Moja lewa stopa z 1989 roku. Zagrała matkę sparaliżowanego artysty i to za tę rolę dostała najważniejszą statuetkę świata.
Dziwi mnie, jak działa moja własna pamięć. Nagroda Akademii przegrywa u mnie z epizodem w świątecznej komedii familijnej. I podejrzewam, że nie jestem w tym sam.
Popkultura wygrywa z prestiżem
To jest właśnie mechanizm, którego nie doceniamy. Film, który oglądamy raz w kinie z nabożnym skupieniem, blednie przy tym, który leci co roku w telewizji między opłatkiem a karpiem.
Powtarzalność bije jakość. Rola, którą widziałem trzydzieści razy, wypiera tę, za którą aktorka dostała owację na stojąco.
Fricker miała jedno i drugie: szczyt uznania branży i miejsce w rytuale, do którego wracamy każdej zimy. Niewielu aktorów dostaje oba. I może właśnie dlatego zostanie z nami na dłużej niż niejeden laureat, którego nazwiska już nie pamiętamy.


