GTA 6 stało się czarną dziurą, która wsysa terminy premier - i mam z tym problem
Lords of the Fallen 2 ucieka przed GTA 6 aż do 2027 roku. To już nie jest przesunięcie premiery, to grawitacja jednej gry, która deformuje cały kalendarz branży.
Lords of the Fallen 2 przesunięto z 2026 na pierwszy kwartał 2027. CI Games tłumaczy to chęcią dopracowania gry, ale dorzuca drugi powód: ucieczkę przed „wysoce konkurencyjnym okresem świątecznym”. Tłumaczenie: nie chcą stać obok GTA 6.
I tu mam problem. Bo to już nie jest pojedynczy przypadek. To wzorzec. GTA 6 jeszcze nie wyszło, a działa jak czarna dziura, która wsysa daty premier dziesiątek innych gier.
Jeden tytuł deformuje cały rynek
Rozumiem logikę wydawcy. Po co rzucać średniobudżetowy soulslike pod walec, który sprzedaje się w setkach milionów egzemplarzy. Lepiej przeczekać, dopolerować, wejść, gdy kurz opadnie.
Tylko że jeśli wszyscy myślą tak samo, dostajemy paradoks. Premiera GTA 6 nie zabija konkurencji – ona ją wypycha w przyszłość, tworząc sztuczny zator gier, które wszystkie boją się tego samego cienia.
Dziwi mnie, jak chętnie przyjmujemy to jako naturalne. Jakby Rockstar dostał prawo do rezerwacji całego kalendarza branży, łącznie z miesiącami, w których jego gra nawet nie wychodzi.
Najgorsze jest to, że my, gracze, na tym tracimy. Mniejsze tytuły czekają, bo boją się giganta, którego i tak kupimy. A potem narzekamy, że rok był pusty.


