Skip to content
gry

„Indiana Jones i Wielki Krąg” - recenzja gry: Doskonała adaptacja

4 min read
Updated:
„Indiana Jones i Wielki Krąg” - recenzja gry: Doskonała adaptacja

Mimo że wcześniej nie udało mi się wciągnąć w żadną z gier stworzonych przez MachineGames, postanowiłem dać Indiana Jones and the Great Circle szansę. Moje uwielbienie do postaci Indy’ego, jego charakterystycznego crackowania batem i ciętych ripost, przeważyło nad wszelkimi wstępnymi obawami, jakie miałem względem tej produkcji. Po spędzeniu sporej ilości czasu z grą, mogę śmiało powiedzieć, że podjąłem dobrą decyzję. Gra Bethesdy z Indiana Jonesem wyróżnia się jako niezwykle wierna i pieczołowicie dopracowana adaptacja tej postaci, której trudno będzie dorównać, jeśli kiedykolwiek jakiekolwiek inne studio zdecyduje się na kontynuację tej serii.

⭐⭐⭐⭐

W roli Indiana Jonesa w Indiana Jones and the Great Circle występuje Troy Baker - głos, który ostatnio słychać niemal wszędzie, ale mimo to jest to idealny wybór do tej roli. Choć w grze postać Jonesa jest wzorowana na fizycznym wyglądzie Harrisona Forda, bez problemu można by pomyśleć, że to sam Ford podłożył głos, gdyby nie fakt, że to Baker. Jego interpretacja postaci wpasowuje się w klimat tej postaci w sposób, który trudno by było sobie wyobrazić bez niego.

Jednym z najmocniejszych punktów gry jest to, jak twórcy odwzorowali interakcje głównego bohatera z innymi postaciami. Każda rozmowa, czy to z ważnym NPC, czy z przypadkowym przechodniem, daje wrażenie, że twórcy naprawdę poświęcili czas, aby dokładnie obejrzeć filmy o Indiana Jonesie, by uchwycić, jak postać ta zachowałaby się w danej sytuacji. Już na początku gry widzimy, jak Indiana Jones przebrany za innego archeologa ledwo powstrzymuje swoje pogardliwe spojrzenie, gdy drugi archeolog ujawnia swoje prawdziwe oblicze. To typowe dla Indy’ego połączenie pewności siebie, lekceważenia i błyskotliwości przeplata się przez całą grę i nadaje jej autentyczności. Tę wierność twórcy przenoszą również na inne postacie - po spotkaniu z Emmerichem Vossem, który wydaje się być archetypicznym złoczyńcą, wręcz promieniującym złą energią, musiałem sprawdzić, czy to przypadkiem nie postać, którą już gdzieś wcześniej spotkałem.

Gra nie jest jednak tylko hołdem dla samego Indy’ego, ale też wymaga od gracza pewnego zawieszenia niewiary. Indiana Jones, choć oczywiście sprytny, często znajduje się w niebezpiecznych sytuacjach - czy to pod zawalającą się statuą, czy w faszystowskim klubie bokserskim. Czasami jednak gra pozwala sobie na pewne uproszczenia w kwestii jego umiejętności. Na przykład podczas eksploracji starożytnych egipskich ruin, unikając wzroku nazistów, zdarzało mi się huśtać na biczu tuż przed oczami wrogów, którzy w jakiś sposób nie dostrzegali mnie z kilku metrów. Indiana Jones and the Great Circle opiera się na założeniu, że gracze chcą grać w sposób typowy dla tej postaci - czyli potajemnie prześlizgiwać się przez linie frontu, zachowując minimalną ilość ofiar. Oczywiście, jeśli ktoś woli podejść do sprawy brutalniej, gra pozwala na bardziej bezpośrednią drogę i masowe eliminowanie wrogów.

Jeśli zdecydujesz się jednak na grę zgodną z charakterem Indy’ego, musisz liczyć się z tym, że Indiana Jones and the Great Circle może momentami sprawiać wrażenie gry, która wlecze się w miejscu. Wiele scenek nie da się pominąć, co przerywa płynność rozgrywki. Część graczy może to odebrać jako irytujące, dlatego warto podchodzić do tej gry bardziej jak do filmu niż typowej gry akcji. Dla tych, którzy cenią sobie powolne odkrywanie świata, jak w Red Dead Redemption 2, gra może być satysfakcjonująca. Indiana Jones zbiera każdy list, dokładnie go czyta, ogląda z każdej strony, a potem starannie sprawdza otoczenie, zanim ruszy dalej.

Gra oferuje także szereg zagadek, które są nieodłącznym elementem przygód Indiana Jonesa - od łamigłówek związanych z otwieraniem zamkniętych drzwi po klasyczne wyzwania, takie jak odbicie światła od luster. Można ułatwić sobie rozwiązywanie zagadek dzięki opcji dostosowania poziomu trudności, ale ja wolałem zostawić niektóre zagadki nierozwiązane, niż korzystać z podpowiedzi. Z kolei jeśli chodzi o nawigację, to poczułem, że gra wymaga nieco większej elastyczności. Choć doceniam dbałość o realizm, zmieniłem ustawienia, by zamiast mapy, tradycyjny wskaźnik celu stał się moim przewodnikiem.

Mimo odczuwalnych frustracji związanych z tempem gry, które można złagodzić dzięki dostosowaniu ustawień lub po prostu ignorowaniu skradania się i bieganie przez oboz nazistów, Indiana Jones and the Great Circle to zdecydowanie gra, na którą czekali wszyscy fani. Choć mam jeszcze sporo do zrobienia (i powtórzenia) w tej grze, to widać, że dbałość o oryginalny materiał źródłowy sprawia, iż gry o Indiana Jonesie znalazły swoje miejsce w rękach MachineGames.

Redakcja QLTURALNIK

AUTHOR