"Nie chcemy innej ziemi" - recenzja filmu: Gdy nadzieja i walka zderzają się z brutalną rzeczywistością
Każdy rodzic pragnie, aby jego dzieci nie dziedziczyły jego walk, a przynajmniej by mogły przejąć pałeczkę z lepszymi perspektywami. Młody palestyński prawnik i aktywista Basel Adra, który dorastał, obserwując, jak jego rodzice walczyli o ochronę swojej ziemi przed izraelskimi okupantami, nie miał jednak takiego szczęścia. W „Nie chcemy innej ziemi” Adra, mieszkaniec Masafer Yatta, nie ma innego wyboru, jak tylko kontynuować tę samą walkę, dokumentując zmagania swojej społeczności przy pomocy telefonu.
⭐⭐⭐⭐
Film, nakręcony przez kolektyw filmowców, ukazuje codzienne zmagania Palestyńczyków z coraz bardziej agresywną kampanią wyburzeń i przymusowych przesiedleń. Każdego dnia Adra i jego sąsiedzi są świadkami, jak izraelska armia niszczy ich domy, zagrody dla zwierząt i inne budowle, aby zrobić miejsce dla planowanego poligonu czołgowego. Każdy z tych aktów przemocy pozostawia trwały ślad nie tylko na ziemi, ale i w psychice mieszkańców.
Narracja filmu podzielona jest na rozdziały, które dokumentują, jak systematyczne niszczenie wiosek w Masafer Yatta wpływa na życie mieszkańców. Z biegiem czasu, nadzieja Adry na to, że opór jego społeczności zwróci uwagę światowych mocarstw i skłoni Izrael do zaprzestania swoich działań, zaczyna wygasać. Optymizm, który towarzyszył mu na początku, ustępuje miejsca zrezygnowaniu, gdy okazuje się, że sytuacja nie ulega zmianie.
W miarę upływu lat film ukazuje, jak demolki stają się codziennością, a nadzieja mieszkańców na utrzymanie swoich domów coraz bardziej maleje. Coraz częściej decydują się oni na opuszczenie wiosek i przeniesienie się do miast, gdzie czeka na nich życie w zatłoczonych mieszkaniach, z dala od ziemi przodków. Nawet krótkotrwałe interwencje międzynarodowych polityków, takich jak Tony Blair, nie przynoszą trwałych rezultatów. Dla mieszkańców Masafer Yatta to walka o przetrwanie, w której mają coraz mniej siły i coraz mniej wsparcia.
„Nie chcemy innej ziemi” to nie tylko dokument o trudach życia pod okupacją, ale także o walce o godność i tożsamość. Adra, jego rodzina i sąsiedzi starają się prowadzić normalne życie na ziemi, która jest im odbierana kawałek po kawałku. Ich codzienność to ciągła walka o zachowanie resztek nadziei i godności w obliczu przeważającej siły przeciwnika.
Film, choć przedstawia brutalną rzeczywistość, nie jest pozbawiony chwil refleksji i cichych momentów, w których mieszkańcy Masafer Yatta próbują odnaleźć sens w swoim cierpieniu. To historia o ludziach, którzy, mimo wszystko, nie poddają się, starając się zachować to, co dla nich najważniejsze - swoją ziemię i tożsamość.

