Zdobywca niezliczonych nagród Gry Roku, tytuł-legenda, który na nowo zdefiniował gatunek cRPG, trafia na premierę konsoli Nintendo. To zdanie jeszcze do niedawna brzmiałoby jak szalona, niemożliwa do spełnienia fantazja. Larian Studios, we współpracy z inżynierami Nintendo, dokonało jednak cudu, dostarczając na premierę Nintendo Switch 2 port „Baldur’s Gate 3”, który nie jest tylko techniczną ciekawostką, ale dla wielu może stać się ostateczną, najlepszą wersją tej epokowej gry.
To nie jest okrojona, uproszczona adaptacja. To pełne, monumentalne Wybrzeże Mieczy, które teraz, po raz pierwszy w historii, możemy zabrać ze sobą w dowolne miejsce, nie tracąc przy tym niemal nic z wizualnego splendoru i płynności rozgrywki. Uruchomienie tej gry na nowym, krystalicznie czystym ekranie OLED Switcha 2 i zobaczenie tętniącego życiem miasta Wrót Baldura bez zająknięcia animacji, jest doświadczeniem z gatunku tych, które definiują początek nowej generacji konsol.
Przeniesienie tak złożonego, „pecetowego” interfejsu na kontrolery Joy-Con było największym wyzwaniem, z którego Larian wyszło obronną ręką. System radialnych menu jest intuicyjny i po kilkunastu minutach pozwala na błyskawiczny dostęp do dziesiątek czarów, akcji i przedmiotów. Zarządzanie ekwipunkiem całej drużyny jest wygodne, a poruszanie się po świecie i interakcja z otoczeniem - w pełni naturalne. Co więcej, gra w pełni wykorzystuje tryb dokowania, oferując dwa tryby graficzne. Tryb „Wydajność” zapewnia niezwykle stabilne 60 klatek na sekundę przy dynamicznej rozdzielczości, która w większości scenariuszy oscyluje w okolicach 1080p. Tryb „Jakość” blokuje animację przy 30 klatkach, oferując w zamian natywną rozdzielczość 1440p z poprawionymi cieniami i okluzją otoczenia, co na dużym ekranie 4K prezentuje się zjawiskowo.
Kluczem do sukcesu tej konwersji jest nowa architektura konsoli. Czasy ładowania, które na innych platformach potrafiły dać się we znaki, tutaj zostały skrócone do zaledwie kilku sekund, co sprawia, że podróżowanie między lokacjami jest niemal natychmiastowe. To radykalnie poprawia tempo i immersję. Grając w trybie przenośnym, konsola pozostaje cicha i nie przegrzewa się nadmiernie, a bateria pozwala na solidne 3-4 godziny zabawy w tym tytule, co jest wynikiem absolutnie imponującym.
Czy jest to port idealny? Prawie. W najbardziej zatłoczonych lokacjach Dolnego Miasta, w trybie „Jakość”, zdarzają się sporadyczne, ledwo zauważalne spadki płynności. Są to jednak drobne skazy na krystalicznie czystym diamencie. Możliwość rozegrania jednej, szybkiej walki w pociągu, by wieczorem zadokować konsolę i kontynuować tę samą przygodę na wielkim telewizorze w pełnej oprawie graficznej, to rewolucja.
„Baldur’s Gate 3” na Nintendo Switch 2 nie jest po prostu grą. To manifestacja mocy i wszechstronności nowej konsoli. To dowód na to, że granice między graniem stacjonarnym a przenośnym zostały ostatecznie zatarte. To pozycja absolutnie obowiązkowa i jeden z najmocniejszych tytułów startowych w całej historii gier wideo.
Platforma: Nintendo Switch 2
Producent/Wydawca: Larian Studios
Gatunek: cRPG
Ocena: 10/10


