Skip to content
Kultura

Rodzinny blog zarabiał 100 tysięcy funtów miesięcznie - a za idealnym kadrem czaiło się śledztwo o znęcanie

Dokument BBC o Ruby Franke pokazuje, że najbardziej dochodowe konta rodzinne w sieci bywają najgroźniejsze. I to nie widzowie płacą za nie najwięcej.

1 min read
Rodzinny blog zarabiał 100 tysięcy funtów miesięcznie - a za idealnym kadrem czaiło się śledztwo o znęcanie

Dokument, który dziś wieczorem pokazuje BBC Two, przypomina rzecz, o której wolimy nie myśleć: idealna rodzina z YouTube’a bywa fasadą, za którą dzieje się coś potwornego. Ruby Franke, gwiazda parentingowego kanału, została w 2023 roku aresztowana pod zarzutem znęcania się nad dziećmi.

Uderza mnie jedna liczba: w szczytowym momencie kanał miał zarabiać około 100 tysięcy funtów miesięcznie. To pensja korporacyjnego dyrektora – opłacana wizerunkiem własnych dzieci.

Kto naprawdę płaci za ten kadr

I tu jest sedno, o którym mało kto mówi. Widz płaci uwagą i lajkiem. Ale prawdziwą walutą są dzieciaki, które nie podpisywały żadnej zgody na to, że ich dzieciństwo stanie się produktem.

Franke to skrajny przypadek. Mechanizm jednak jest powszechny: im bardziej rodzina wygląda na doskonałą, tym mocniej algorytm ją nagradza. A doskonałość na kamerę wymaga reżyserii, której dzieci nie da się nauczyć bez presji.

Przekonałem się, że najgroźniejsze w tym gatunku nie jest kłamstwo. Groźne jest to, że nagroda finansowa rośnie razem z pozorem, a nie z prawdą.

Ojciec Franke ujął to brutalnie: „diabeł zapukał, a my otworzyliśmy drzwi”. Ja bym dodał, że wpuściliśmy go wszyscy, którzy klikali „subskrybuj”.

Redakcja QLTURALNIK

AUTHOR